środa, 18 maja 2011

Wewnetrzna kuracja drozdzowa



Milk
Od mniej więcej trzech tygodni testuję na sobie kurację drożdżową, którą stosuje się wewnętrznie. W przeciwieństwie do maseczki drożdżowej, o której tyle się już rozpisywałam, nie działa ona miejscowo lecz wpływa korzystnie na cały organizm - wedle opisów poprawia stan i wygląd skóry, włosów i paznokci.

Co do tych dwóch ostatnich, to po trzech tygodniach stosowania jeszcze nie mogę stwierdzić wyraźnej poprawy, ale odnośnie skóry to efekt bardzo mnie zadowala.

Otóż już przeszło rok za każdym razem na kilka dni przed okresem moja twarz obsypywała się wypryskami, które po okresie zaczynały znikać, między innymi dzięki doraźnie stosowanej maseczce drożdżowej.

Tymczasem aktualnie, już po trzech tygodniach stosowania wewnętrznej kuracji moja twarz jest wolna od wyprysków, mimo, że okres jest tuż tuż. Może to czysty zbieg okoliczności, ale ja jednak wierzę, że to zasługa drożdży. I będę kontynuować terapię.

A teraz do konkretów - oto przepis na:

Drożdżowy Eliksir Piękna


  • 1/10 kostki drożdży
  • 2 łyżeczki cukru
  • odrobina wrzącej wody - ok 1-2 łyżki
  • szklanka gorącego mleka
Drożdże wrzucić do kubka, dodać cukier i mieszać, aż się drożdże rozpuszczą. Następnie zalać to wrzątkiem, wymieszać i dodać gorącego mleka. Wypijamy małymi łykami póki jeszcze ciepłe. Najlepiej z rana, przed śniadaniem.

WAŻNE: W przeciwieństwie do maseczki, gdzie drożdże zalewa się jedynie ciepłym mlekiem w tym napoju koniecznie należy sparzyć je wrzątkiem. Wysoka temperatura zabije drożdże, jednocześnie nie robiąc krzywdy zawartym w nich witaminom. Dzięki temu unikniesz gazowych rewolucji i wzdęć w przewodzie pokarmowym, które niemal na 100% dopadłyby Ciebie po zastosowaniu żywych drożdży, a zarazem skorzystasz z dobrodziejstwa drożdżowych witamin :)

Dodam jeszcze, że (nie wiem dlaczego) samo gorące mleko nie wystarczało do zabicia drożdży i powstrzymania ich od gazowania, dlatego właśnie zalewam je tą odrobiną wrzątku (o czym inne przepisy nie wspominają).

Jak długo stosować tą kurację?

Różne źródła różnie podają. Jedni mówią, że należy robić przerwy, inni radzą stosowanie bez przerw. Ja nie jestem zwolenniczką tak na prawdę ani jednych, ani drugich. Na razie staram się pić codziennie (choć były także dni wolne), później będę pić raz na kilka dni. Myślę, że na tydzień przed okresem, kiedy zawsze następował wysyp wyprysków znów będę stosować codziennie.

Liczę na to, że wkrótce dostrzec będę mogła efekty także na włosach i paznokciach :)

2 komentarze:

  1. ja stosowalam przez 10 dni i widzialam poprawe we wlosach i paznokciach. paznokcie sie nie lamaly i ladnie rosly a wlosy rosly w zastraszajaco szybkim tepie ale i wypadaly :/ a co do cery?? hmm nastapil wysyp tradziku :/ moja broda wyglada okropnie...przerwalam kuracje w sumie nie wiem czemu. ale dzis zaczynam od nowa :)mam nadzieje ze wkoncu pryszcze zejda i nastepne nie wyjda :/

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za komentarz, Dżoana.
    Czasami spotykałam się z takimi opiniami, że spożywanie drożdży może właśnie wywoływać efekt odwrotny do zamierzonego.
    A próbowałaś może stosować maseczki drożdżowe? Przepis masz w innej mojej notce tutaj: http://dobronatury.blogspot.com/2011/05/maseczka-drozdzowa.html

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń